Skąd wziąć darmowe zdjęcia na stronę internetową? Mała wskazówka dla hotelarzy

Tytułowy dylemat spotkał już wielu właścicieli i gospodarzy obiektów wypoczynkowych. Zarówno tych dopiero zaczynających działalność w branży, jak też tych którzy stanęli przed koniecznością dostosowania swojej strony www do urządzeń mobilnych. Profesjonalna sesja fotograficzna to dość spore koszta, a samodzielnie zrobione, amatorskie zdjęcia nie zawsze wychodzą zadowalająco ładnie. Dlatego warto korzystać z baz darmowych multimediów do wykorzystania na stronach internetowych.

Wszystko ładnie i pięknie, tylko gdzie szukać darmowych fotografii? Zapewne jednym z lepszych - jak nie najlepszym - źródłem zdjęć będą portale turystyczne, dedykowane konkretnym miejscowościom. Dla przykładu - tutaj kilka zdjęć ze szklarska-poreba.pl, na karpacz.net można pobrać do umieszczenia na stronie zdjęcia Karpacza i okolic, hotelarze ze Świeradowa-Zdroju powinni zajrzeć na swieradow-zdroj.pl, a dział “multimedia” na swinoujscie.info.pl pozwala obejrzeć Świnoujście w pełnej krasie. Warto dodać za darmo można zamieścić na stronie obiektu nie tylko zdjęcia, ale również filmy czy panoramy 360°. Zwłaszcza te ostatnie wyglądają niezwykle efektownie, dając zupełnie nową perspektywę na fantastyczne krajobrazy w malowniczych regionach kraju.

A teraz najwyższa pora na małą uwagę z rodzaju “w ekonomii nie ma darmowych obiadów”. To, że ktoś udostępnia swoje zdjęcia nie żądając za nie ani złotówki wcale nie oznacza, że można z nimi robić wszystko co się żywnie podoba (nie licząc może prac na licencji Creative Commons 0). Prawdopodobnie najczęstszym warunkiem wykorzystania fotografii na stronie www będzie uznanie autorstwa. I nie chodzi wcale o znak wodny - notabene często psujący wygląd zdjęć - a umieszczony gdzieś w pobliżu podpis w takiej formie, jaką chciałby autor. Coś w rodzaju “Wykorzystano zdjęcia miedzyzdroje.net.pl” bądź podobnie. Nie zawsze bezpośrednio przy zdjęciu, równie dobrze może to być gdzieś u dołu strony, gdzie nie będzie się tak rzucało w oczy. Niektórzy - na przykład wspomniane wcześniej portale turystyczne NetFactory - proszą o umieszczenie odnośnika do swojej strony.

Czyli w praktyce chodzi o podlinkowanie w zamian za znaczące wzbogacenie szaty graficznej własnej strony. Koszt żaden, funkcjonalności witryny hotelowej taki link w żaden sposób nie zepsuje, za to darmowe zdjęcia niewątpliwie są w stanie zatrzymać turystów na stronie na dłużej. W końcu każdy chciałby zobaczyć przed przyjazdem, czego może się spodziewać po wybranym kurorcie. I jeśli to, co ujrzą wczasowicze przypadnie im do gustu, zwiększy się szansa na zarezerwowanie przez nich wypoczynkowego turnusu. Potencjalne zainteresowanie nowych gości w zamian za odnośnik przy darmowych zdjęciach na stronie internetowej to znakomity interes, nieprawdaż?

Komentarze (1)

MaThek 13.11.2017 14:33

Ciekawie jaki procent spośród tych małych hotelarzy w ogóle się przejmuje czymś takim jak prawo autorskie. Podejrzewam, że większość nadal ma je w głębokim poważaniu - po prostu wpisują coś w Google'u, kopiują wybrane grafiki i wrzucają do siebie. Wychodząc najwyraźniej z założenia, że całego internetu nie sposób skontrolować, a nawet jak się przydarzy wpadka to konsekwencje będą mało (jeśli w ogóle) dotkliwe. I robią podwójnie źle, bo niejednokrotnie darmowe zdjęcia są o wiele ładniejsze od tych, które pokazują się w miarę wysoko w wyszukiwarce.

Dodaj komentarz

Odpowiadasz na komentarz MaThek z 13.11.2017 14:33 Anuluj
Nasi partnerzy